Ty się nie zmieniaj i spełniaj marzenia!

12:38

... bo nic do stracenia już nie masz, o nie!

Większość z nas ma swoje marzenia, małe bądź wielkie. Jedni starają się za wszelką cenę je spełnić, drudzy nie są w to aż tak bardzo zaangażowani, ponieważ "moje marzenie jest nieosiągalne". Są jeszcze tacy, którzy zostawiają swoje marzenia losowi i myślą, że co ma być to będzie. :) 
Jeżeli jesteście ze mną na bieżąco, to z pewnością wiecie, że całym sercem i duszą należę to tej pierwszej grupy. Dążę do spełnienia moich marzeń w dzień i w nocy, chociażby miało zabraknąć za to czasu przez życie codzienne, to staram się nadrabiać jak tylko się da. Tak też było i w tym przypadku. 

Listopad jest dla mnie miesiącem spełniania marzeń i tak jest chyba co roku, ponieważ zazwyczaj w listopadzie są castingi do wszelakich programów talent show. :D W tym roku nie dość, że jest casting do programu "Idol" 26. to już na początku miesiąca miałam okazję spełnić kilka moich małych-wielkich marzeń. Coś co wydawało mi się nieosiągalne. :)

Sylwia Grzeszczak "Tamta dziewczyna" Tour

Tego nie planowałam ja. Moja przyjaciółka już w sierpniu, kupiła nam bilety na koncert Sylwii Grzeszczak we Wrocławiu. Miały być w pierwszym rzędzie, ale organizatorzy nas zaskoczyli, o czym dowiedziałyśmy się w dniu koncertu przed wejściem na Halę Stulecia. Okazało się, że organizatorzy postanowili dodać jeszcze bilety i cały sektor Golden, gdzie między sektorem a sceną nie było żadnych barierek! A my w tym czasie posiadałyśmy bilety na płytę pierwszą tuż przed sektorem Golden. Dowiedziałyśmy się od dziewczyn czekających już na koncert (Daria, Ola i Ola - pozdrawiam :)), że prawdopodobnie jest możliwość wymiany biletu z płyty na sektor Golden za dopłatą 30 zł od biletu (taka była faktyczna różnica cenowa między tymi biletami). Bez zastanowienia Kinga pobiegła wymienić nam bilety i się udało! Zdobyłyśmy nasz wymarzony bilet pod sceną. Ale to nie wszystko! Z racji, że stałyśmy czwarte w kolejce pod drzwiami, udało się nam stanąć pod samą sceną. Mogłyśmy się opierać o nią łokciami. Osobiście, ja tam kładłam telefon, na szczęście nie podeptali :D Podczas koncertu Sylwia przy piosence "Tamta dziewczyna" dawała fanom przy scenie zaśpiewać kawałek piosenki. Niesamowicie się ucieszyłam, bo to fajna szansa, by zaśpiewać z Sylwią Grzeszczak. Najpierw dała zaśpiewać chłopakowi niedaleko nas, a na następnym refrenie podeszła do mnie! Udało się! Sylwia dała mi szanse zaśpiewania całego refrenu samodzielnie, po prostu szał! Totalnie nie spodziewałam się tego, pomimo że bardzo tego chciałam. Dała szansę zaśpiewam tylko dwóm osobom i w tym byłam ja - niesamowite przeżycie. Później Kinga starała się złapać ją za rękę i... udało jej się! Hahahha, przeżywała że nigdy tej ręki nie umyje :D
Po koncercie Sylwia ogłosiła, że zostanie na pospisywanie autografów i zdjęcia, więc bez wahania zostałyśmy do samego końca. Udało nam się wejść jako pierwsze i jako prawie ostatnie. Cudowne przeżycie. :)) 





Red Lipstick Monster "Tajniki RLM - DIY"

Jednak na tym nie koniec spełniania moich marzeń. Dzień później moja ukochana YouTuberka Ewa Grzelakowska - Kostoglu (Red Lipstick Monster) miała we Wrocławiu w Renomie podpisywanie swojej nowej książki "Tajniki Red Lipstick Monster - DIY". Miałam wtedy zajęcia na uczelni do godziny 19:30 i nie wiedziałam czy zdążę zobaczyć Ewę i dać jej do podpisania książkę. Napisałam jej w komentarzu na facebooku, że nie wiem czy zdążę. Odpisała mi, że muszę się pospieszyć, bo do godziny 20:00 jest czynna Renoma - galeria w której odbywało się podpisywanie. Na moje szczęście Pan na uczelni wypuścił nas szybciej i dodatkowo pod samą Renomę podwiozła mnie moja koleżanka Żaneta - dziękuję. :) Dzięki temu zdążyłam na podpisywanie książki. Podczas spotkania z Ewą powiedziałam jej, że przyleciałam do niej szybciutko z uczelni, a ona pochwaliła to, że nie uciekłam z zajęć, no i pamiętała, że to ja do niej pisałam ♥ Podpisała mi dwie książki, zrobiłam sobie z nią zdjęcie i musiałam uciekać. Niestety nie dość, że Pani obok poganiała, to w dodatku o 20:30 miałam ostatni pociąg i musiałam jak najszybciej dostać się na Dworzec Główny. Cały weekend był jednym z najlepszych w moim życiu, pomimo że chodziłam niewyspana, ale za to pełna energii i podekscytowania. :)


(na zajęciach napisałam też list do Ewy - mam nadzieję, że go przeczyta)




Sylwia Lipka "Szklany sen" Tour

Na koniec tego dobrego, miałam okazję ponownie spotkać się z Sylwią Lipką - tym razem na jej własnym koncercie! Szaleństwo. Jak widziałyśmy się w Radiu Young Stars we wrześniu Sylwia miała swoją wierną grupę fanów, ale to co się dzieje teraz w jej życiu to istne szaleństwo! Brawo Sylwia, świetny koncert i przecudowna płyta. Dzięki przemowom, które Sylwia wplatała między piosenki, miałam okazję dowiedzieć się dlaczego powstały oraz jakie jest ich głębsze znaczenie. Po tym koncercie utwierdziłam się w tym, że "Szklany sen" to świetna płyta, która jest przede wszystkim napisana szczerze i od serca. Brawo. ♥ Dzięki temu koncertowi miałam też okazję spotkać moich Sharonersów. ♥ Dziękuję za wszystko kochane :* <3 I pozdrawiam, Dominikę, Julkę, Krysię i Olę, które nie bały się do mnie podejść i pogadać, bardzo sobie to cenię. Dziękuję :*








Patrząc na wszystkie zdjęcia i wspominając tamte wydarzenia, z czystym sumieniem jestem w stanie stwierdzić, że to jest bardzo emocjonujący miesiąc. Tym bardziej, że zaraz 27. mam kolokwium na uczelni, więc emocji końca nie widać. :) Ponad to spełniłam kilka z moich małych-wielkich marzeń i jestem z tego dumna, bo tylko samozaparcie i chęć dążenia do celu pozwoliły mi je spełnić.

A Wy? Do której grupy marzycieli należycie? 

You Might Also Like

0 komentarzy

Co sądzisz o moim blogu? Mam nadzieję, że Ci się podoba. :)
Dziękuję bardzo za komentarz ;*

Następny cover

Polecany post

We love you harder ft. Evex - MEDLEY

Z Eweliną nie widziałyśmy się od czasów naszego pierwszego wspólnego nagrania. Była to polska wersja piosenki "Codigo amistad" z ...

Popular Posts