Titanic: The Exhibition

12:00

"Morze zabrało półtora tysiąca ludzi. Wokół dryfowało dwadzieścia szalup, tylko jedna zawróciła, jedna. Z wody wyłowiono sześć żywych osób. Wśród nich byłam ja, sześć z półtora tysiąca. A potem siedmiuset ocalałych mogło już tylko czekać w szalupach… Czekać, by umrzeć… Albo żyć… Czekać na rozgrzeszenie, które nigdy nie nadeszło."
Rose Dawson/Calvert



Zapewne każdy z Was zna historię Titanica. Niezatapialny transatlantyk, którego luksusy przewyższały najlepsze hotele świata. Jego restauracje otrzymywały najwyższe recenzje i były uważane na najlepsze. Ósmy cud świata, który w czasie swojego dziewiczego rejsu otarł się o górę lodową po czym poszedł na dno zabierając ze sobą dokładnie 1504 dusze z różnych warstw społecznych. Wielu z nas zna tą historię głównie z filmu James'a Cameron'a, jednak ja postawiłam sięgnąć ciut głębiej.
Tragedią Titanica interesuję się od wielu, wielu lat. Co jakiś czas mam taki moment w życiu, że spędzam kilka tygodni na wyszukiwaniu informacji na temat wydarzeń z kwietnia 1912 roku i próbuję dowiedzieć się WIĘCEJ. :))
W kwietniu tego roku do Warszawy przybyła wystawa na ten właśnie temat. Nie musiałam się długo zastanawiać, bo jak tylko się o niej dowiedziałam, z góry założyłam, że muszę tam być! Była to dla mnie niepowtarzalna okazja poznać bliżej przyczyny i okoliczności w jakich doszło do katastrofy no i oczywiście na własne oczy zobaczyć oryginalne rzeczy wyciągnięte z wraku oraz te podarowane od ocalałych osób. Sama wystawa była dosyć klasycznym widowiskiem. Wyjątkowe było jednak to, że nie mięliśmy ze sobą przewodnika, tylko słuchawki oraz mp4, z których mogliśmy odtwarzać nagrania nagrane przez lektora opowiadającego o konkretnych przedmiotach czy też zdjęciach. Wśród wielu zdjęć, listów oraz pocztówek przesyłanych przez uczestników rejsu, można było tam zobaczyć jeszcze rekonstrukcje pomieszczeń, elementów budowy statku oraz dotknąć autentycznej góry lodowej, która według lektora miała pokazać nam "chłód jaki czuli pasażerowie po znalezieniu się w wodach Atlantyku". Osobiście wybierając się na tą wystawę wyobrażałam sobie, że będzie na niej więcej rekonstrukcji oraz elementów wyłowionych z wnętrza wraku. Oczywistością jest, że ciężko byłoby zachować takie rzeczy, jednak moje wyobrażenia przewyższały jej realia. 
Cała wystawa wywarła na mnie ogromne wrażanie. Wywołała we mnie niesamowite emocje oraz sprawiła, że chcę wiedzieć jeszcze więcej na temat największej katastrofy morskiej z czasów nowoczesnych. Zdecydowanie polecam się na nią wybrać. Nawet jeśli ktoś (tak jak ja) ma do Warszawy kilkaset kilometrów. Dla pasjonatów wydarzeń z dnia 14 kwietnia 1912 roku będzie to nie lada gratka. Bilet ulgowy (w moim przypadku jeszcze na legitymację szkolną) wyniósł mnie 35 zł, jednak jeśli chcecie dowiedzieć się więcej nie tylko na temat cen, ale ogólnie czegoś odnośnie wystawy to polecam zajrzeć na jej stronę: http://titanic.cojestgrane24.pl/

Zobaczcie parę zdjęć zrobionych przeze mnie podczas zwiedzania. :)











You Might Also Like

3 komentarzy

  1. Tez się strasznie interesuję Titaniciem!
    Dlaczego ja tam nie byłam? :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystawa potrwa do października, więc może dasz radę jeszcze tam pojechać :D

      Usuń
  2. Interesuję się Titaniciem. Byłam tam ostatnio i było super <3

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o moim blogu? Mam nadzieję, że Ci się podoba. :)
Dziękuję bardzo za komentarz ;*

Następny cover

Polecany post

We love you harder ft. Evex - MEDLEY

Z Eweliną nie widziałyśmy się od czasów naszego pierwszego wspólnego nagrania. Była to polska wersja piosenki "Codigo amistad" z ...

Popular Posts