368. Epilog PPL 2014

20:36

Miśki moje kolorowe! Zapewne zastanawiacie się co u mnie, czy w ogóle żyję i jak tam sprawy się mają? Trochę się u mnie ostatnio działo, ale to jest historia na dłuższą metę. Opowiem Wam o tym później, a tymczasem przejdźmy może do najświeższego tematu jakim jest Epilog Pieszej Pielgrzymki Legnickiej 2014 :)


Nie od dziś jest Wam wiadome, że jak tylko słyszę o jakimś Spotkaniu Młodych, Pielgrzymce, jakiś rekolekcjach, to od razu na nie jadę nie patrząc gdzie to jest i kiedy. ;) Pomimo zmęczenia po trzech tygodniach pracy we Wrocławiu, przed jutrzejszym koncertem charytatywnym i poniedziałkowym powrotem do Wrocławia, stwierdziłam, że nie mogę opuścić takiego wydarzenia jak Epilog PPL 2014! Przyzwyczaiłam się do tego, że takie coś jak pielgrzymki i te sprawy to dla Was nowość, dlatego spieszę tłumaczyć czym też jest taki Epilog. Jak sama nazwa wskazuje, epilog jest zakończeniem czegoś. Takim podsumowaniem tego co było/działo się wcześniej, Epilog PPL jest właśnie takim podsumowaniem Pieszej Pielgrzymki Legnickiej, w której wraz z Kingą uczestniczyłyśmy na przełomie lipca i sierpnia. :) Takie zakończenie nie jest jakimś hucznym wydarzeniem, ale jest niezmiernie ważne dla każdego pielgrzyma. Jest to ostatnia okazja aby upewnić się, że nasze duchowe baterie są naładowane i już na samym początku roku szkolnego żyć następną pielgrzymką na Jasną Górę. Tytułowe wydarzenie polega przejściu trasy spod Katedry pod wezwaniem Świętego Piotra i Pawła w Legnicy do Bazyliki św. Jadwigi w Legnickim Polu (miejscu gdzie odbywa się Spotkanie Młodych opisane w tym poście). Jest to odległość mniej więcej piętnastu kilometrów. Ten marsz wygląda jak pielgrzymka. Są śpiewy, modlitwa, spokój, radość. Wszystko czego możemy doświadczyć na pielgrzymce zawarte w piętnastu kilometrach i dwóch etapach. :) Coś niesamowitego. Nawet jeśli ktoś boi się iść na pielgrzymkę, bo twierdzi, że nie podoła - zapraszam na Epilog. On świetnie nadaje się do sprawdzenia swoich umiejętności na tak krótkim etapie. :) 
W tym roku pomimo, okrojonego składu, świetnie się bawiłam w gronie obecnych osób. W towarzystwie takich osób w mig zapominało się o zmęczeniu - zwłaszcza tym psychicznym. :) Dziękuję Ci Panie Boże za taką ekipę i oby tak dalej! :* 







Patrząc na powyższe zdjęcia śmiało mogę stwierdzić, że jestem człowiekiem jednej miny. Na każdym zdjęciu "dzióbek" obowiązkowy. :P Noooo, prawie na każdym. :)

Dzięki za wszystko miśki. Za tydzień wracam z Wrocławia i jestem już cała Wasza. :*


P.S. Pamiętacie o spotkaniu, o którym pisałam przy okazji notki o pobycie we Wrocławiu?? Kto się tam ze mną spotka 27 września ? :**

You Might Also Like

0 komentarzy

Co sądzisz o moim blogu? Mam nadzieję, że Ci się podoba. :)
Dziękuję bardzo za komentarz ;*

Następny cover

Polecany post

We love you harder ft. Evex - MEDLEY

Z Eweliną nie widziałyśmy się od czasów naszego pierwszego wspólnego nagrania. Była to polska wersja piosenki "Codigo amistad" z ...

Popular Posts