363. Apokalipsa

22:13



Tytułowa Apokalipsa była tematem głównym tegorocznego Spotkania Młodych. Niektórzy z Was mogą mi zadać pytanie: Czym jest Spotkanie Młodych? Postaram się Wam to wyjaśnić na ile tylko zdołam. SM (Spotkanie Młodych) jest to chrześcijańskie spotkanie młodzieży, które trwa od 4 do 5 dni. :) Przyjeżdżamy do Legnickiego Pola, aby z każdym dniem pogłębiać naszą wiarę, bliżej poznawać Boga oraz naładować "duchowe baterie" i wrócić do szkoły/pracy z nowym entuzjazmem i zapałem do dalszej pracy. Każdego dnia mamy pracę w grupach z animatorami, którzy przybliżają nam słowa Pisma Święto oraz starają się odpowiadać na nurtujące nas pytania. Codziennie chodzimy na mszę świętą, uczestniczymy w adoracji Najświętszego Sakramentu, modlimy się koronką, różańcem. Słuchamy różnorakich konferencji, które także dotyczą tematu głównego spotkania. Wieczorami świetnie bawimy się na koncertach lub przy uwielbianiu Pana. Tak jak teraz wypisuję poszczególne punkty dnia, może się to wydać ciut nudne, ale uwierzcie mi. W żadnym Kościele, na żadnej mszy nie znajdziecie takiego wsparcia duchowego i takiej zabawy jak w Legnickim Polu. Gdy chodzi się do Kościoła do niedzielę, aby (powiedzmy sobie szczerze) odbębnić mszę świętą, ni w ząb nie czujemy tego klimatu jaki powinniśmy czuć. Dopiero tu na SM w Legnickim Polu lub na tego typu spotkaniach poznaje się prawdziwego Boga, Jego moc wybaczania nawet po kilku latach bez spowiedzi, Jego przeogromną potęgę. Nie da się tego klimatu opisać słowami, dlatego już dzisiaj zapraszam Was serdecznie na następne Spotkanie Młodych, które odbędzie się już za rok 19 sierpnia i potrwa aż do 24 sierpnia 2015 roku. Obiecuję Wam, że jeśli tylko macie jakieś wątpliwości co do swojej wiary, szybko się ich pozbędziecie i wrócicie naprawdę szczęśliwi. :) Teraz przejdźmy do poszczególnych dni SM. :)



"Dzień 1 - Marana Tha! Przyjdź Jezu Panie, w swej chwale do nas zejdź!"
To był dzień, w którym zagościliśmy ze znajomymi do Legnickiego Pola. Przyjechaliśmy w godzinach popołudniowych i to własnie wtedy SM miało swój początek! Msza Św., przywitanie przez Bp. Zbigniewa Kiernikowskiego oraz wieczorny koncert Ks. Jakuba Bartczaka. Niesamowity początek spotkania oraz niesamowite przeżycia. Uwielbiam Ks. Bartczaka i nie mogłam opuścić jego koncertu. Ba! Nawet znalazłam się z nim na scenie! :P







"Dzień 2 - Agnus Dei - Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata!"
Ten dzień był dniem, w którym polecieliśmy już z grubej rury z całym programem spotkania. Od pobudki o 7 i Jutrzni o 9, skończyliśmy na Drodze Krzyżowej prowadzonej przez zespół "Daj Spokój" o godz. 20. Pomiędzy tymi punktami dnia były również prace w grupach, Eucharystia, konferencji z udziałem Full Power Spirit oraz adoracja Najświętszego Sakramentu. Nie mogło również zabraknąć przerw na posiłki. Jak dla mnie były to jedne z ważnych punktów spotkania gdyż ciągle chodziłam tam głodna. :D Tak. Jestem głodomorem, to nie to że, brakowało mi jedzenia :D






"Dzień 3 - Theotokos - Maryjo Matko mojego wezwania..."
Z tego dnia nie pamiętam zbyt wiele. Wiem tylko, że były konferencje, Msza Święta, no i własnie na niej dawałam o. Leonowi Knabiotwi prezent z okazji 60-lecia kapłaństwa. Naprawdę przecudowny człowiek o wielkim sercu i jeszcze większym poczuciu humoru. Oby więcej takich ludzi na tym świecie. :P Spoglądając na zdjęcia przygotowane do tego posta przypomniałam sobie, że tego samego dnia odbył się koncert zespołu TGD (Trzecia Godzina Dnia), na który czekałam chyba najbardziej. Prześpiewałam sobie kilka piosenek stojąc oczywiście w pierwszym rzędzie, a później zrobiła się tam atmosfera, która popsuła mi humor. Zaczęłam o wszystkim myśleć i musiałam iść pod bazylikę aby się troszku wygadać Panu Bogu. Popłakałam chwilę i później już nie wracałam na koncert, jakoś nie miałam na to siły ani ochoty. Przynajmniej zaśpiewałam z nimi mój ulubiony kawałek "Uratowani", kto był w zeszłym roku na SM zapewne doskonale wie o który utwór mi chodzi. :P 








"Dzień 4 - Alfa i Omega - Jam jest Alfa i Omega, Początek i Koniec."
Niedziela. To własnie ona była dla mnie najbardziej emocjonującym dniem. Począwszy od Eucharystii, której przewodniczył Bp. Kiernikowski, kończąc na całonocnej adoracji Najświętszego Sakramentu i modlitwie wstawienniczej. Tego dnia i tej nocy wylałam morze łez, czułam ból jakiego nigdy jeszcze nie czułam i chyba wyśmiałam się za wszystkie czasy. Wszystkie te emocje towarzyszyły mi podczas kilku godzin spędzonych w bazylice na adoracji. Mówię Wam. Jest to tak niesamowite uczucie, że tego się nie da opisać. Polecam w 100% polecam. :P "Co to jest modlitwa wstawiennicza?" mogę od Was usłyszeć. A więc... Modlitwa wstawiennicza, jest to modlitwa, w której ksiądz oraz inne osoby włącznie z Tobą modlą się w Twojej intencji. Wtedy to kapłan nakłada dłonie na Twoją głowę i modi się za Tobą do Boga. Czasem moc Ducha Świętego jaka Cię przepełnia jest tak silna, że człowiek potrafi nawet zasnąć w Panu i upaść na ziemie. To jest dopiero widok zapierający dech w piersiach. :) Podczas tegorocznej modlitwy wstawienniczej odczułam moc Ducha Świętego ale w nieco inny sposób :P Klęczałam na kolanach, nade mną modlił się ksiądz i kleryk. W pewnym momencie zgięłam się w pół i zaczęłam zanosić sie płaczem na cały kościół. Po pięciu minutach wylewania łez i po słowach "Ola, w imię Pana Jezusa mówię Ci wstań" podniosłam głowę, obejrzałam się dookoła i zaczęłam się śmiać. Przeszłam ze skrajności w skrajność. Od rzewnych łez do nieopanowanego śmiechu. Ksiądz się mnie pyta "Ola, wszystko w porządku?" a ja na to "Jest super, piąteczka!" :D Hahahahha, to był tak komiczny widok, że wszyscy będący wokół mnie ludzie zaczęli się śmiać ze mnie razem ze mną. :P Wtedy na maxa doświadczyłam Boga i Jego mocy przebaczenia. Czułam, że wybaczył mi moje wszystkie grzechy i mogę teraz zrobić wszystko. :P Własnie dlatego warto jeździć na takie spotkania. By w pełni doświadczyć mocy Chrystusa oraz umocnić swoją wiarę. :) 










Chciałabym podziękować serdecznie każdej osóbce, którą poznałam na tegorocznym spotkaniu oraz wszystkim moim znajomym, którzy byli ze mną w tamten czas. To spotkanie było dla mnie mega ważne i to dzięki nim czułam się tam swobodnie i szczęśliwie. :) Dziękuję Maćkowi Rajfurowi, bez którego nie miałabym co wstawiać na bloga. :D Wszystkie zdjęcia zostały zrobione przez niego i należą do strony Młodzież Diecezji Legnickiej. Kochani, obiecuję Wam, że przyjadę tam za rok i będziemy wspólnie uwielbiać Chrystusa, Pana naszego! Niech Bóg będzie z Wami i pamiętajcie:


KEEP
CALM
AND
FOLLOW
JESUS


Amen.

You Might Also Like

5 komentarzy

  1. co roku jadę z dziecmi z okolicy i ksiedzem jako opiekunka xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję ! Zostałaś właśnie nominowana do "LIEBSTER BLOG AWARD"
    Więcej informacji tutaj -> http://jestem-alicja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny miałaś ten wyjazd :D
    Post też super, Pan Ksiądz Ci oddał piąteczkę? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty to masz fajnie, zazdroszczę Ci tych wszystkich katolickich spotkań młodzieżowych i pielgrzymek :P Też zawsze chciałam jechać na Spotkanie Młodych i mam nadzieję, że w przyszłym roku mi się uda :D Jak czytałam tego posta to od razu skojarzyło mi się to SM z rekolekcjami diecezjalnymi na których byłam w te wakacje :) Było podobnie, ale jednak inaczej xd Wśród młodzieży na pewno panuje nieco inna atmosfera, ale ja i tak jestem zadowolona z tych rekolekcji. ;P
    Fajnie, że napisałaś o tym posta :D Jest bardzo interesujący i z chęcią go czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog!Może zrób konkurs w stylu You - Mix show? Pliska

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o moim blogu? Mam nadzieję, że Ci się podoba. :)
Dziękuję bardzo za komentarz ;*

Następny cover

Polecany post

We love you harder ft. Evex - MEDLEY

Z Eweliną nie widziałyśmy się od czasów naszego pierwszego wspólnego nagrania. Była to polska wersja piosenki "Codigo amistad" z ...

Popular Posts