361. Old rubbish

20:57

Jestem w 100% przekonana, że co najmniej 75% osób czytających tego posta kojarzy mnie tylko i wyłącznie z polskich wersji piosenek z Violetty. Z jednej strony jest to super, bo dało mi to na prawdę wiele niesamowitych możliwości, ale z drugiej strony - wiecie jaka byłam przed czasami Violetty?


Teraz tak serio. Przyznawać się po kolei, kto mnie zna od czasów Violetty, a kto kojarzy mnie sprzed tego okresu? :) Jest to bardzo zaciekawiające, przynajmniej dla mnie. Wczoraj rozmawiałam z  moim dobrym kolegą, z którym przez jakiś czas nagrywałam sporą ilość utworów. Wciągnęła nas rozmowa o starych czasach, jak to fajnie było kiedyś razem nagrywać i tak dalej. Wspominając wydarzenia minionych lat doszliśmy do tego co jest teraz. Na prawdę wiele się pozmieniało i nie ukrywam, że nie byłam przygotowana na taki wielki sukces. :) Tak się stało, że oprócz coverów w moim życiu dosyć często witały też piosenki "na feacie". To znaczy, że nagrywałam gościnnie jakąś część piosenki u innego artysty. :D Na początku nagrywałam takie tracki z Pawłem (PavLov), a później jego znajomi po fachu pisali do mnie czy nie nagrałabym czegoś z nimi. Nie miałam z tym problemu, dlatego też najczęściej się zgadzałam. Powychodziło z tego parę nawet dobrych piosenek. Najczęściej było tak, że mężczyźni brali się za rap, a ja dogrywałam popowy refren. :) Podobały mi się takie dogrywki i nie ukrywam, że mogłabym dalej tak nagrywać. :P Bardzo dobrze wspominam tamte czasu i własnie Paweł wczoraj mi o nich przypomniał. :) Trzeba pamiętać o tym skąd się pochodzi i od czego się zaczynało. Nie zawsze przecież było się w tym miejscu w których jest się teraz. Jakoś musiało do tego dojść. U mnie przed Violettą były covery i rap. A jak było u Was? Macie jakiś specyficzną historię dotyczącą poznawania swoich umiejętności? :)

Pewnie parę osób się zdziwiło. Co? Sharon i rap? Nieee, toż to ona od serialu dla dzieci. :P A no jednak. :) Przypomnijmy sobie jak to było mniej więcej 2 lata temu. :)

Jedne kawałki są lepsze, inne gorsze. Kurcze no. Sama dopiero po na prawdę długim czasie powróciłam do tych kawałków i stwierdzam, ze mogłabym się bardziej postarać. :P Hahahaha, ale co ja szesnastolatka mogłam wiedzieć o rapie? :D Fajnie tak powspominać. 

You Might Also Like

5 komentarzy

  1. Piosenki bardzo fajne wyszły nie pomyślałaś żeby wrócić do nagrywania takich piosenek?szczeże mówiąc nigdy nie znałam cię od tej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, tak szczerze, że znam Cię dopiero od Violetty :P
    Wiem, że pierwszą piosenką w Twoim wykonaniu wysłuchałam to raczej była Polska wersja Soy mi mejor momento :)
    Co do postu - genialny, faktycznie, fajnie tak powspominać stare czasy ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej mam prośbę nagrałabyś Violetta Codigo Amistad -Po polsku bardzo proszę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śpiewasz przepięknie!! =D Znam cie od piosenek Violetty

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o moim blogu? Mam nadzieję, że Ci się podoba. :)
Dziękuję bardzo za komentarz ;*

Następny cover

Polecany post

We love you harder ft. Evex - MEDLEY

Z Eweliną nie widziałyśmy się od czasów naszego pierwszego wspólnego nagrania. Była to polska wersja piosenki "Codigo amistad" z ...

Popular Posts