"Kamienie na szaniec"

20:42

Cześć kochani. :) Mam Wam do opowiedzenia historię, którą dzisiaj przeżyłam. Stwierdziłam, że muszę wyładować emocje i się Wam wygadać. Byłam dzisiaj w kinie na bardzo, ale to bardzo ciekawym filmie. Z początku nie miałam ochoty go oglądać, tym bardziej, że dowiedziałam się iż film ten jest ekranizacją szkolnej lektury. Niestety (a może i stety) cała moja klasa musiała iść, no i chcąc nie chcąc zjawiłam się dzisiaj w kinie na filmie pt. "Kamienie na szaniec".  Do tego wyjścia podchodziłam raczej jako czas wolny od szkoły i nie nastawiałam się zbytnio na uczenie się czegoś czy też rozważanie nad pewnymi sprawami. No i standardowo - myliłam się.
Dla tych, którzy nie wiedzą - "Kamienie na szaniec" jest niezwykłą książką autorstwa Aleksandra Kamińskiego, która opowiada o losach trójki przyjaciół i grupy członków "Szarych Szeregów" podczas II wojny światowej. Cała powieść jest oparta na faktach, aczkolwiek historia w niej opisana podobno nie jest w pełni autentyczna. W sumie nie pamiętam czy przeczytałam tą lekturę czy nie. Pamiętam o co ogółem w niej chodziło, ale nie potrafię opisać poszczególnych scen czy też wydarzeń. Po obejrzeniu tego filmu zdecydowałam się, że chyba w niedługim czasie sięgnę po tą książkę, gdyż czytając różne opinie na stronach internetowych jestem ciekawa jak bardzo film od niej odbiega. Wracając do filmu. Według mnie jest on genialny. Zobaczcie krótki zwiastun :)


Ogólnie akcja zaczyna się gdy Rudy i Zośka dokonują małych sabotaży na terenie miasta. To zniszczą coś niemieckiego, to podmienią flagi ze swastyką na płótna z naszymi barwami. Zbierają grupę osób aby dołączyć do Armii Krajowej i bronić kraju. Podczas tego wszystkiego po mieście kręci się niemiecka policja i pilnuje "porządku". Któregoś dnia, gestapo znajdują adres Rudego i aresztują jego i jego ojca. Sądzą, że Rudy jest dowódcą "Szarych Szeregów" i jego pseudonim to "Stefan". Aby dowiedzieć się czegoś więcej o ich organizacji i działalności niemiecki dowódca karze torturować Janka (Rudego) dopóki nie wyda chociażby jednego nazwiska i adresu członka ich zgrai. Jak zapewne wiecie, Rudy to bardzo dzielny chłopak i do samego końca nie puścił pary z ust, za co go na prawdę podziwiam. Gdy najlepszy przyjaciel Rudego - Zośka, dowiaduje się o aresztowaniu Rudego natychmiast knuje plan odbicia przyjaciela. Niestety spotyka się z dwukrotnym zawieszeniem akcji, gdyż nie dostał pozwolenia od prawdziwego dowódcy "Szarych Szeregów". Pomimo wielkiego zapału i chęci uwolnienia przyjaciela z rąk gestapo Zośka postanawia uszanować odmowę i czeka na pozwolenie. W końcu chłopakom udaje się odbić Rudego, ale przy tym zostaje zabity Alek, który również przyjaźnił się z Rudym i Zośką. Pomimo iż chłopakom udało się odbić przyjaciela ten ma tylko na tyle siły aby przeżyć kolejnych kilka dni. Podczas gdy ma zostać operowany, umiera. Zośka strasznie przeżywa śmierć przyjaciela i zrzuca winę na siebie przy czym zarzuca sobie lekceważenie drobnych spraw. Ostatecznie po zemście na osobach, które torturowały Rudego i mały coś wspólnego z jego śmiercią, Zośka daje się zabić przez jednego z niemieckich żołnierzy. 
Oto jest moja skrócona wersja filmu. Zapewne masę rzeczy pominęłam, troszkę może przekręciłam, ale po prostu ten film wywołał we mnie tyle emocji, że mogłam o czymś zapomnieć. Najgorsze były dla mnie momenty gdy ten niemiecki skurwysyn (że tak nieładnie to ujmę) z zimną krwią znęcał się nad biednym Jankiem. Chwilami były to tak drastyczne sceny, że nie mogłam na nie patrzeć. Nie wiem jak można być takim człowiekiem! Gdy pomyślę sobie, że nie tylko Rudego tak traktowano mam chęć rozpętać III wojnę światową, którą bym pomściła tych wszystkich niewinnych ludzi. Siedząc w sali kinowej chyba najbardziej przeżywałam wszystkie sceny. Przytulałam się do koleżanki obok i płakałam. Płakałam rzewnymi łzami gdy tylko zadano Rudemu pierwszy cios. A gdy na końcu umarł Zośka czułam jakbym nie miała na sobie grama makijażu. To wszystko jest dla mnie nie do pojęcia. Te wszystkie akcje, rozmawianie przez telefon szyfrem, wysyłanie szpiegów na zwiady. Film może nie jest w pełni oparty na faktach i ma w sobie pewne wątki, których nie było w książce, ale pomimo tego świetnie mi się go oglądało. Z tego co pamiętam z wywiadów, które jakiś czas temu oglądałam, nawet reżyser Robert Galiński stwierdził, że to ma być opowieść, która trafia do ludzi młodych. Która będzie dla nich historycznym obrazem zachowań i "normalnego" życia podczas II wojny światowej. No i chyba mu się to udało. Oglądając to czułam się jakby to wszystko było genialnym scenariuszem do jakiegoś filmu nagrodzonego Oscarami, a nie obrazem tego co działo się na prawdę 70 lat temu. Nie potrafię sobie wyobrazić, że teraz mam uciekać przed jakimiś kibitkami, czy też obudzić się rano ze strzelbą przystawioną do skroni. Jestem na prawdę dumna z naszych polskich żołnierzy. Sprawili, że taka zwykła osoba jak ja czy Ty możemy swobodnie żyć, bez przeszkód i zagrożenia życia, że mamy prawo do własnej kultury i własnego zdania. Dzięki nim zawdzięczamy życie i wolność i właśnie takie ekranizacje powinny nam o tym przypominać. Nie jakieś tam komedie, filmy akcji czy też romansidła. To właśnie takie filmy jak "Kamienie na Szaniec" czy też "1920: Bitwa Warszawska" obrazują nam naszą historię, którą tak na prawdę nie każdy zna. Nie bójcie się, też nie lubię się uczyć o tym jaki generał kiedy i co... Ale takie filmy, to mogę oglądać i Wam też to polecam. :)

A jak u Was? Czytaliście już tą książkę? Byliście na filmie? Jakie są Wasze odczucia co do tej ekranizacji? :)







You Might Also Like

9 komentarzy

  1. mam ciary jak myśle o tym filmie!! <3 /Natala

    OdpowiedzUsuń
  2. łzy w oczach miałam z 10 razy w przeciągu niespełna 15 minut :o to było cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Plakat filmu jak ze Zmierzchu, rozwala mnie za każdym razem gdy widzę go na nowo. Film idę zobaczyć w najbliższym czasie, po zobaczeniu postaram się skomentować własne odczucia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsza ze wszystkich lektur! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsza, ze wszystkich lektur! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam też "Ptaki ptakom". Też o harcerzach i też piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W środe jadę :> super zwiastun jest!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lektura obowiązkowa w mojej szkole, bo Zośka zmarł w mojej miejscowości. Książkę czytałam, ale filmu nie oglądałam, lecz mam zamiar.

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o moim blogu? Mam nadzieję, że Ci się podoba. :)
Dziękuję bardzo za komentarz ;*

Następny cover

Polecany post

We love you harder ft. Evex - MEDLEY

Z Eweliną nie widziałyśmy się od czasów naszego pierwszego wspólnego nagrania. Była to polska wersja piosenki "Codigo amistad" z ...

Popular Posts