ITALY - 1st & 2nd day

17:45

Cześć kochani! Pytacie się na asku jak tam we Włoszech i tak dalej, więc dzisiaj Wam ciut poopowiadam :D Byłam wczoraj pierwszy raz na nartach po 3 latach i powiem Wam, że była masakra! Poszłam do grupy zaawansowanej bo byłam pewna, że po tylu latach jazdy jeszcze co nieco pamiętam. Taa... Przeliczyłam moje możliwości. Już na gondoli miałam czarne myśli i ciągle w głowie zadawałam sobie jedno pytanie "To my jedziemy tak wysoko? Dlaczego to jest tak wysoko?!" Byłam mega wystraszona, bo to jest mój pierwszy raz kiedy jestem w górach za granicą i po prostu już sam wjazd na szczyt stoku był dla mnie mega wyczynem. :D Później (jak już uświadomiłam sobie, że muszę tam wjechać) zjeżdżaliśmy sobie różnymi trasami i tak dalej. Na sam początek fajna, taka łagodna trasa, myślę spoko. Niestety później było już tylko gorzej. Skończyliśmy jedną trasę (niebieską - najłatwiejszą) i zaczynała się druga - czarna (najtrudniejsza). Oczywiście jak to na mnie przystało wystraszyłam się wielkości góry i stopnia nachylenia trasy i się zatrzymałam przed wjazdem na słynną czarną trasę. Pani poprosiła mojego kolegę z grupy żeby pojechłą ze mną trasą łatwiejszą, no to wskoczyliśmy znów na niebieską, która prowadziła prawie na sam koniec stoku. Jakby nie patrzeć niebieska - najłatwiejsza trasa. Jednak nie dla mnie. :D Podczas zjazdu na dół wywaliłam się (dosłonie, liczyłam) 15 razy. Tak, tak. Brawa dla mnie :D No i w tym dniu skończyła się moja kariera narciarki, bo gdy tylko zjechałam na dół stwierdziłam, że nie dam rady i nie będę sobie robiła przypału. Usiadłam w restauracji i czekałam aż do zbiórki. :) Ale dzisiaj! Dzisiaj to była magia! Przepisałam się do grupy niżej i nauczyłam się jak hamować, co mi niezwykle pomogło o dziwo. :D Jeździliśmy po niebieskich trasach, co jakiś czas uczyliśmy się nowych rzeczy. Super było :) Nawet załapałam się na czerwoną trasę i zjechałam do końca bez żadnego upadku z takiej mega wielkiej (przynajmniej dla mnie) góry. Ogólnie dzisiaj ani razu się nie przewróciłam co jest dla mnie wielkim wyczynem, w porównaniu do dnia wczorajszego. :D Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie mi szło lepiej, aczkolwiek na razie powoli mi to idzie. :) Zobaczcie trochę zdjęć z wczoraj i dzisiaj :P















Filmiki te były nagrywane tylko i wyłącznie dla śmiechu, nie bierzcie ich na poważnie :) Na prawdę nie warto :D




You Might Also Like

3 komentarzy

  1. Superr:))) Miłego dalszego zwiedzania Włoch :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłego dalszego zwiedzania Włoch:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj nie przejmuj się ja byłam przez tamten tydzień w górach na nartach i drugiego dnia rzucałam się śnieżkami z rodzeństwem (w trakcie jazdy) i oczywiście tak nudno by było zatrzymywać się zgarniać śnieg (sztuczny oczywiście) i rzucać. Ja jechałam i się schylałam po niego. Za każdym razem gleba i: "Aśka, nie mogę wstać!" Aśka to moja siostra :) Ale widzę, że ty też się tam nieźle bawisz :))))

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o moim blogu? Mam nadzieję, że Ci się podoba. :)
Dziękuję bardzo za komentarz ;*

Następny cover

Polecany post

We love you harder ft. Evex - MEDLEY

Z Eweliną nie widziałyśmy się od czasów naszego pierwszego wspólnego nagrania. Była to polska wersja piosenki "Codigo amistad" z ...

Popular Posts