Koncert charytatywny.

17:59


Cześć :) Jak zwykle zwlekałam z dodaniem notki na temat niedzielnego koncertu charytatywnego. Stało się tak, bo wyszły cyrki z kartą pamięci na której były nagrania i zdjęcia. Wszystko jest już w porządku, no i mogę się z Wami podzielić wrażeniami z występu. :)) W dzień koncertu myślałam, że będą nici z mojego występu, gdyż obudziłam się z ogromnym katarem, bólem gardła i kaszlem. Wszystkie objawy choroby nasiliły się tak bardzo, że już się bałam, że będę musiała odwołać występ. ;/ Ale kiedy już tak bardziej się rozbudziłam, wypiłam gorącą herbatę i zjadłam śniadanie, doszłam do wniosku, że skoro miesiąc temu obiecałam Pani Baranek, że wystąpię, to teraz nie mogę jej zawieść. Wzięłam więc masę tabletek na wszelkie objawy choroby, ubrałam się no i o godzinie 9 byłam już na próbie. Miałam śpiewać 2 piosenki, ale bałam się, że moje gardło nie wytrzyma piosenki "Hurt" od Christiny Aguilery i poprosiłam organizatorki, żeby wykreśliły tą piosenkę ze scenariusza. Pozostała mi do zaśpiewania piosenka "Płynie czas" z bajki Anastazja :) Przez te kilka godzin, ćwiczyłam tą piosenkę i nie mogłam znieść tego, że nie mogę zaśpiewać "Hurt". Zebrałam się w sobie i poszłam na korytarz spróbować ją zaśpiewać, żeby sprawdzić czy jest cień możliwości. Ku mojemu zdziwieniu wyszło mi nawet dobrze, takiego efektu się nie spodziewałam, myślałam że nie zaśpiewać nawet jednej nuty tej piosenki, a tu proszę - takie miłe zaskoczenie :)) Uradowana pobiegłam do Pani, aby poprosić ją o ponownie dodanie tej piosenki do scenariusza. Zanim to się stało, zaśpiewałam tą piosenkę przed Panią Baranek, ostatecznie piosenka została zatwierdzona i z powodzeniem mogłam ją zaśpiewać na koncercie :) Przed koncertem nie denerwowałam się w ogóle. Myślałam, że to będzie takie zwykłe wystąpienie. Inaczej było zaś przed samym wejściem na scenę. Miałam wrażenie, ze coś mnie drapie w gardle i tylko modliłam się, żebym nie zawaliła tego występu. Bałam się, że ciągle nie wyleczyłam gardła i że popełniłam błąd przywracając "Hurt" do scenariusza. No ale koncert już trwał, nie mogłam tego zmienić. Musiałam się z tym zmierzyć. Wchodząc na scenę nogi mi się trzęsły jak oszalałe. Znajomi mówili, że nie było tego widać, ale ja to czułam. Próbowałam się ogarnąć podczas śpiewania, ale nie dało rady. Na początku piosenki "Płynie czas" standardowo zawaliłam początek, wchodząc nie w tym momencie co trzeba. Powtórzyła się sytuacja sprzed 2 lat, kiedy na tym samym koncercie musiałam od nowa zaczynać piosenkę "Pray" :)) No ale nic stało się, lecimy dalej. Zaśpiewałam "Płynie czas" no i czas na "Hurt". Nie wiedziałam, czego się spodziewać, nie miałam pojęcia jak mi to pójdzie. Osobiście sądzę, że dałam radę. Jak na okoliczności myślę, że poszło mi bardzo dobrze. Co prawda nie jest idealnie i nigdy nie będzie, Christiną Aguilerą co prawda nie jestem, ale jestem z siebie dumna :) Jest tam pełno nieczystości, momentami wydaje się jakbym krzyczała, nie śpiewała, ale jest dobrze ;)) Dlatego też przy ocenie tych nagrań proszę o wyrozumiałość :)







 Dziękuję bardzo Pani Baranek, która zaprosiła mnie na ten koncert. Podziękowania należy też skierować do Kingi Wilgosz, która zgodziła się to wszystko nagrać oraz do Danieli Pytel, dzięki której mam zdjęcia, które mogę Wam pokazać :) Dziękuję bardzo ;*

***

Własnie w tym momencie dodaję na YouTube nagranie z Epilogu, tak więc spodziewajcie się notki na temat Epilogu XXI Pieszej Pielgrzymki Legnickiej na Jasną Górę :))

You Might Also Like

6 komentarzy

  1. poćwicz chodzenie, obycie w takich butach, po domu sobie pochodz czy cos. Postawe masz w nich straszna bo sie skupiasz chyba zeby nie upaść, żeby noga sie nie zachwiała itd. i człapiesz nie chodzisz. pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Człapię" bo mam krzywo przyklejony obcas i w każdej chwili mogę wylądować na ziemi, no ale ok... Poćwiczę, żeby nie było. :D

      Usuń
    2. W każdych butach masz krzywo przyklejony obcas? Po prostu przyznaj się , że nie umiesz chodzic , a nie wymyślasz...

      Usuń
    3. he, hehe, hehehe. :D Jestem ciekawa gdzie Ty mnie widziałeś/łaś na obcasach? Jak ja tylko w tych butach chodzę. :))

      Usuń
  2. yyy ten 2 anonimowy to nie ja w sensie nie autorka 1 anonimowego xD nie dogryzałam tylko fajnie jak się widzi dziewczyny w butach tak wysokich ale jak chodzą a nie usilnie próbują w nich wytrzymać żeby nic sobie nie zrobić. mogłaś założyć inne buty przecież a skoro obcas jest zły to lepiej nie chodzić, niż sprawiać wrażenie że nie jest Ci komfortowo ;) wiadomo obcas jest zbawienny dla kazdej kobiety (lepsza sylwetka itd) ale tutaj mialam wrazenie ze sie garbisz i ,,zaciskasz'' stopy. pzdr ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, to sorki. :) Trudno się połapać w tych anonimach :D Zacznijcie się podpisywać "xxxx" albo coś, żeby szło to ogarnąć. :D A co do mojej postawy, to tak jestem trochę zgarbiona, też już to zauważyłam. Nie wiem czy to wina moja i krzywego kręgosłupa, czy rzeczywiście tych szpilek :D Nigdy nie byłam zgarbiona w szpilkach, więc jest to dla mnie dziwne zjawisko. :P Po za tym, może to też być złudzenie przez moje włosy, które dopadła wilgoć i się skręciły ;c Ale ja już nie wnikam :D

      Usuń

Co sądzisz o moim blogu? Mam nadzieję, że Ci się podoba. :)
Dziękuję bardzo za komentarz ;*

Następny cover

Polecany post

We love you harder ft. Evex - MEDLEY

Z Eweliną nie widziałyśmy się od czasów naszego pierwszego wspólnego nagrania. Była to polska wersja piosenki "Codigo amistad" z ...

Popular Posts