Violetta Live - Kraków

Dzisiaj przychodzę do Was z notką, która ma na celu poinformowanie Was i zaproszenie na spotkanie fanów, o które wielokrotnie prosiliście głównie na asku. ;) W odwecie na Wasze prośby wraz z Evex (wspominałam o niej kilka notek wcześniej) organizujemy zlot naszych fanów w dniach koncertów obsady serialu "Violetta" w Krakowie. :)

Odbędą się dwa spotkania. Jedno będzie 25 a drugie 26 sierpnia i oba zaczną się o godzinie 17 przed głównym wejściem na Tauron Arenę (od strony ulicy Stanisława Lema). Będzie to czas na rozmowę, zdjęcia, może sobie coś pośpiewamy. :) Zobaczymy jak to wyjdzie. Wszystko zależy od Waszych chęci i kreatywności. Dlatego wraz z Evex mamy nadzieję, że nie pozostawicie nas nas samych i będziemy miały z kim ciekawie spędzić czas przed koncertem. :)

Więcej info pod tym linkiem:

Serdecznie zapraszam do brania udziału w wydarzeniu i w razie pytań kontaktowania się zarówno ze mną jak i Evex poprzez stronę wydarzenia. :) 

Widzimy się już niedługo!!! ♥ 
Buźka :*



"Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela..."

Aj kochani. Przez ten tydzień tyle się u mnie wydarzyło, że nie sztuka to opisać. Jak zwykle moje nerwy są zszargane, łzy wylewane są litrami, a moje ogólnie samopoczucie można zamknąć w słowie „zmęczona”. Zmęczona wszystkim dookoła. Jednakże dzisiaj chcę Wam napisać o jedynej wspaniałej rzeczy, która wydarzyła się w tym tygodniu. O uroczystości zaślubin mojego kuzyna, na którą zostałam zaproszona wraz z Przemkiem.


Polskie wersje coraz bardziej popularne?

Polska wersja? Co to jest? Ktoś sobie ułożył własny tekst do piosenki czy może wręcz żywcem ją przetłumaczył? Założę się, że właśnie takie pytania krążyły wśród fanów Violetty, kiedy pierwszy raz dowiedzieli się czym jest polska wersja.

Jak na to wpadłam? Całkiem szybko. Wystarczyło posłuchać "Te Creo" we Włoskiej wersji w wykonaniu Lodovicy Comello (serialowej Fran) i już wiedziałam co będzie dalej. Nie spodziewałam się jednak, że nabierze to takiego rozpędu. :)

Wszystko zaczęło się od tego:



Stąd też moja pierwsza polska wersja. "Te Creo" czyli moje "Wierzę Ci" zostało odebrane przez publikę w różny sposób. Jedni mówili "Wow, fajny pomysł z tą polską wersją" inni zaś "Po co to tłumaczysz? Słowa nie pasują i ogólnie oryginał jest lepszy. Nie ma sensu tego tłumaczyć". Ciekawostką jest tekst, który dodaję do każdego filmiku. Pierwotnie służył on zrozumieniu śpiewanych przeze mnie słów, ponieważ moja dykcja nie jest najlepsza i bałam się, że ktoś może mnie nie zrozumieć. Teraz jednak służy on do śpiewania jak z karaoke. 
Na jakiś czas pozostawiłam moją pierwszą polską wersję losowi, ale wtedy zaczął robić się szum "Zrób kolejną polską wersję, najlepiej 'Habla Si Puedes'!" Takich komentarz było dziesiątki, może nawet i setki, dlatego jakiś czas później wrzuciłam polską wersję tej piosenki czyli "Mów jeśli możesz".


Później na prośby widzów dodawałam kolejne polskie wersje. Cieszyłam się, że znalazłam kogoś, kto będzie tego słuchał i jednocześnie będzie mu się to podobało. W chorobie nagrałam "Hoy somos mas", która została skrytykowana przez widzów. Na szczęście odbiłam to sobie kolejną polską wersją, która robiła (i dalej robi) największą furorę ze wszystkich. Polska wersja "Podemos" została odebrana najlepiej przez moich słuchaczy, ale również zdobyła mi ich więcej. Na dzień dzisiejszy ma ona ponad 745 tysięcy wyświetleń i jest najpopularniejszą ze wszystkich.


Jest to pierwsze nagranie, w którym pobawiłam się troszkę programem do nagrywania muzyki i dodałam tam drugi głos na refrenie. Według widzów dodał on "magii" tej piosence. 
Po tej piosence wszystko leciało już z górki tak naprawdę. Tzn. widzom leciało z górki, a mnie wręcz przeciwnie. :) Napłynęło mnóstwo komentarzy i próśb o kolejne piosenki. Miałam wtedy mętlik w głowie, bo musiałam zakończyć rok szkolny, miałam pełno zajęć w domu i nie miałam czasu na stałe nagrywanie. Spełniałam kolejne prośby widzów i zdobywałam nowych. Dodawałam piosenki średnio  raz na 2 miesiące. Jednak takie czekanie było dobre. Wydaje mi się, że właśnie dzięki temu mają one tak wysokie wyniki i popularność. Teraz gdy mam wakacje staram się nagrywać więcej, ale praca i dom nie zawsze mi na to pozwalają. Dlatego też w czasie wolnym gdy nie mogę nagrywać, przerabiam teksty, aby w odpowiednim momencie móc nagrać kilka wersji na raz i zbombardować internet moimi nagraniami! Hahahaha :D Zobaczymy jak mi to bombardowanie wyjdzie. :)
Przez te 2 lata mojej działalności w branży "polskich wersji" zauważyłam wzrost zainteresowania nie tylko wśród słuchaczy, ale też innych youtuberów. Co rusz zauważam, że ktoś nowy zaczyna robić polskie wersje piosenek z serialu Violetta i jestem z tego dumna. Tak naprawdę wydaje mi się, że w naszym kraju ja to zapoczątkowałam i nadałam natchnienie innym. Wszystko to by móc zrobić coś fajnego i jednocześnie spełniać marzenia o zdobyciu popularności w internecie albo po prostu o zebraniu swojej grupy odbiorców. Wśród bardziej popularnych młodych youtuberów robiących polskie wersje znalazłam osoby takie jak: 


Evex (Ewelina 16 lat)



Dodo Comello (Dorota)



No i moja polska wersja tej samej piosenki:


Jak dla mnie wykonanie Evex jest najlepsze. :) 
Po za tym otworzyłam ostatnio nowy projekt własnie z Evex, w którym mogą wziąć udział osoby będące na koncercie Violetta Live w Krakowie 26 sierpnia :) 

Zapraszam po więcej informacji :* 

Podsumowując moja droga przez fioletowy świat Violetty jest szalona. Tyle się ostatnio dzieje i to własnie dzięki serialowi. Wiedzcie, że pomimo zakończenia serialu, nie przestanę nagrywać polskich wersji, aż do ich wyczerpania. :) Mam nadzieję, że Wy również zostaniecie ze mną do końca i jeszcze dłużej. 

Buźka kochani, Shars ♥

Jak Sharon nagrywa piosenki?


Zapewne nie jeden i nie jedna z Was posiada swój własny kanał na YouTube i nagrywa filmiki czy tez covery i inne takie. Jak wiecie ja też tak owy posiadam i czasem (rzadko, bo rzadko ale się zdarza) wrzucam tam moje piosenki, covery bądź dobrze Wam znane polskie wersje. Jednakże przed wrzuceniem filmiku, o którym mowa trzeba najpierw go nagrać. :)

#LodoLive - concert

Bilety na #LodoLive czekały na mnie już od miesiąca, jednak miałam wrażenie, że nie będę miała wystarczająco pieniędzy na taki wyjazd i będę musiała je sprzedać. Na szczęście sięgnęłam po pomoc od mamy i nie żałuję. :) Wyjazd do Warszawy był jednym z najbardziej ekscytujących wydarzeń minionych miesięcy. ♥